Rejestrujmy „Angliki”

Opublikowano: 25 grudnia 2015 - 18:01 Autor: Moto Replika

Fotoradary, zwłaszcza te, które uwieczniają jadących z nadmierną prędkością „z tyłu”, bez możliwości identyfikacji sprawcy wykroczenia, ustawiane są wyłącznie w celu poprawy bezpieczeństwa uczestników ruchu drogowego. Rozumiem, że dokładnie taki sam cel przyświeca wszystkim, którzy z wielkim zapałem starają się wprowadzić w życie możliwość rejestrowania samochodów z kierownicą z prawej strony, a więc przystosowanych do ruchu lewostronnego.

auto-anglik

Szczególnie zabawnie w tej kwestii brzmią pokrętne „wyjaśnienia” niektórych posłów. A już argument, że musimy „przestrzegać prawa”, a „Unia” takich regulacji od nas wymaga, w swej intelektualnej warstwie wręcz powala. Jeśli tak jest, to niech wspomniana „Unia” wymusi najpierw możliwość rejestracji „Anglików” np. w Niemczech, gdzie drogi jakby nieco lepsze niż u nas. Nawet to oddaniu do użytku (wybudowaniu) kilku niedokończonych autostrad.

Zastanawiam się, czy jeszcze zbyt mało ludzi wyemigrowało z Polski, czy zbyt mało ludzi ginie na drogach, czy zbyt mało ludzi umiera z powodu trudności w dotarciu do lekarza, że jeszcze trzeba paru dodatkowych uśmiercić na drogach?

Jasne. Każde wytłumaczenie jest dobre. Nawet to, że Unia wymaga od nas takich czy innych rozwiązań. Ale czy nasza „niezależność” poszła już tak daleko, że musimy zgadzać się na każdą głupotę, jaka przychodzi do nas z „Zachodu”?

Za chwilę, w ramach poprawy stanu zdrowia, będziemy musieli zacząć chodzić boso po rozżarzonych węglach, bo będziemy w ten sposób hartować stopy. Sugerowałbym jednak, aby przed podniesieniem ręki i przyciśnięciem przycisku „za przyjęciem” tak mądrych ustaw jednak stworzyć niewielki skansen (np. wielkości niedużego powiatu), w którym mogliby sobie państwo posłowie Rzeczpospolitej na sobie posprawdzać, jak proponowane przez nich rozwiązania będą działać.

Xawery Lopiński, Gazeta Bałtycka

O autorze
Moto Replika

renomowany portal motoryzacyjny. Auta nowe i używane. Najlepsze salony samochodowe, komisy i warsztaty. Pokazujemy i promujemy tylko prawdziwych fachowców.

Komentarz